Co będziemy nosić wiosną? Rozmydlone kanarki!
Mimo trzaskającego mrozu czas najwyższy zorientować się, co projektanci proponują na sezon zbliżających się dodatnich temperatur. Na hasło „pastele” wielu z nas dostaje gęsiej skórki, ponieważ przed oczami stają nam kultowe kapele popowe z lat osiemdziesiątych i ich tlenione, ale w efekcie żółte czupryny. Na szczęście dla wszystkich fashion victims w nadchodzącym sezonie wiosna/lato 2012 proponowane pastele są mleczne, a nie kanarkowe. Kiedy już wzbogacimy naszą garderobę o elementy miętowe i różowe, warto się zastanowić, jaki makijaż dobrać do takiego kolorowego outfitu.
Zapytaliśmy o to wizażystkę Martę Bojnowską.
Jaki makijaż wykonać do takich ladrynkowych kolorów?
Jak zawsze w makijażu podstawą jest dobrze przygotowana cera. Nie chodzi o nakładanie dużej ilości produktu na raz, ale o to, żeby efekt końcowy dawał wrażenia świeżej i wypoczętej twarzy.
Stawiamy na jeden element intensywny, jak na przykład proponuje Bobbi Brown w tym sezonie. Podkreślamy usta lub oczy i właśnie ten jeden element wyraża nasz indywidualny styl.
Czyli znowu kreska?
Kreska na oku jest modna zawsze, ponieważ podkreśla kształt oczu, należy jednak pamiętać, żeby nie przesadzić z grubością kresek. Zastosowanie zbyt grubej kreski przy świetle dziennym skutkuje tym, że oko wygląda na zmęczone, a cały makijaż na zbyt teatralny. Tego typu eksperymenty polecam na wieczór. Na dzień świetnie sprawdzają cię delikatne kreski w kolorze granatowym lub brązowym ciekawie też wyglądają kreski w lekkich, pastelowych odcieniach.
Jak w takim razie wykańczać kreskę? Tzw. „jaskółki” już się chyba wszystkim przejadły?
Najważniejszy jest właściwy dobór kreski do kształtu oka. Kreska ma nasze oko skorygować, nadać mu ładny kształt. Nie polecałabym kresek, które w tym sezonie zaproponował Valentino w tym sezonie na pokazach haute-couture, czyli wykończone równo i geometrycznie, ponieważ dodają one twarzy makabrycznego wyrazu, co może być bardzo interesujące, ale tylko dla osób o niezwykle wyrazistym typie urody.
Co proponujesz w kwestii paznokci?
Znowu powroty do mięty, która była modna dwa sezony temu, oraz liliowe fiolety, a jeśli pomarańcze, to przydymione. Polecam też róże, fuksje, oranże, ale z nutką błękitu lub szarości. Dla wielbicieli większych szaleństw dobrym rozwiązaniem będą naklejki z geometrycznym wzorem. U gwiazd na paznokciach widać minksy, czyli metaliczne wzory nakładane na ciepło, które niestety są dość kosztowne.

źródło: internet
Co jest numerem jeden, który powinien znaleźć się w wiosennej kosmetyczce?
Zdecydowanie rozświetlacze. Niedużym kosztem możemy sprawić, że nasza cera będzie wyglądała na wypoczętą i świeżą, mimo, że urlop dopiero przed nami.

źródło: internet